Jak się porozumieć w Afryce? Czyli co z tym angielskim

Jak się porozumieć w Afryce? Czyli co z tym angielskim

Jestem dumna z Afrykańczyków. Poziom edukacji w ich krajach stoi niestety na niskim poziomie, a oni naprawdę świetnie sobie radzą.

To nie jest tak, że jedziesz do Afryki, próbujesz coś kupić w sklepie i kompletnie nie możesz się dogadać ze sprzedawcą. Prawie wszyscy w Afryce Wschodniej porozumiewają się w języku angielskim! Zaryzykuję nawet i powiem, że idzie im lepiej niż nam, Polakom. W mieście mówią często płynnie, na wsi komunikatywnie, ale znają angielski i można się też porozumieć daleko na prowincji (nawet ludzie nie uczęszczający do żadnych szkół znają podstawowe zwroty).

Stereotyp z trudnościami w dogadaniu się w Afryce trzyma się jeszcze chyba początków kolonializmu, kiedy Europejczycy wkraczali do wiosek i mogli się porozumieć jedynie za pomocą rąk i gestów. W okresie kolonizacji obowiązywał język angielski – gazety, telewizja, wszelkie reklamy w mieście po angielsku. Tak zostało do dziś, czułam się właściwie jak w kraju anglojęzycznym (gazety, telewizja są teraz częściowo w języku angielskim i częściowo w językach lokalnych) – przy okazji mogłam się wreszcie czegoś nauczyć.

Kolonizacja Afryki Wschodniej: Kenia i Uganda zostały skolonizowane przez Wielką Brytanię, później do tej dwójki dołączyła Tanzania (wcześniej niemiecka kolonia). Ruandę przywłaszczyły sobie Niemcy, ale po wkroczeniu Belgów, Ruanda i Burundi stały pod belgijskimi rozkazami. Wydarzenia te mocno ukształtowały zdolności językowe Afrykanów i mój subiektywny ranking poziomu angielskiego w Afryce Wschodniej wygląda tak:

  1. Kenia (najlepszy angielski)
  2. Uganda (niewiele odbiega językowo od Kenii)
  3. Tanzania
  4. Ruanda (daleko tylko z powodu języka francuskiego, gdyby nie francuski narzucony przez Belgów, ludzie w Ruandzie przywiązywali by pewnie większą wagę do angielskiego)
  5. Burundi (nie byłam, ale spotkaliśmy parę osób z Burundi i opowiadali, że wszystko jest tam po francusku)

Zauważyłam kilka prawidłowości. Ludność w danym kraju mówi tym lepiej po angielsku:

  • im bardziej rozwinięty kraj, otwarty na wszelki handel czy inwestycje z zagranicy
  • im lepsze stosunki dyplomatyczne z innymi państwami; co oznacza więcej ambasad, organizacji pozarządowych, programów dla wolontariuszy – czyli większy napływ obcokrajowców
  • im lepiej rozwinięta infrastruktura turystyczna, przyciągająca więcej turystów
  • im dłużej kraj pozostawał kolonią brytyjską
Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

w

Connecting to %s