Natura w Ugandzie
Uganda jest dość suchym krajem na wschodzie i południu, na zachodzie jest wilgotniej i chłodniej. Jednak w porze deszczowej praktycznie cały kraj jest zielony. Typowy krajobraz to zielone pagóry z bananowcami lub palmami oliwnymi przeplatane z polami cebuli, ziemniaków lub z jeziorami.


W Ugandzie jest sporo parków narodowych, które opisywane są w przewodnikach nawet jako jedne z najpiękniejszych w całej Afryce Wschodniej. W Rwenzori NP góry przekraczają wysokość 5000 m i są wspaniałym miejscem do górskich wspinaczek (podobnie jak Mount Elgon). Można zobaczyć tam wiele ciekawych roślin i kameleony.

Afrykańczycy śmieją się z nas Europejczyków, że mamy kameleońską pogodę, ponieważ pogoda na naszym kontynencie, tak jak kameleon, szybko i nieoczekiwanie może się zmienić. Co do kameleonów, jeśli macie taką możliwość, obejrzyjcie, jak porusza się to stworzenie. Nie przypomina wam to ruchów rapera? 😀 Oczy kameleona są bardzo interesujące. Poruszają się niezależnie od siebie i zawsze obserwują ciekawskich turystów bardzo podejrzliwie (ma się wrażenie, że przypatrują się każdemu od stóp do głów).

Queen Elizabeth NP można oglądać z łodzi. Zobaczyć tam możecie słonie, bawoły, hipopotamy, lwy, krokodyle, guźce, mnóstwo ptaków. Jeśli widzicie samotnego bawoła, oznacza to, że jest loserem (przegranym). Przegrał walkę z innym bawołem (najczęściej idzie o hierarchię w stadzie).

Podczas rejsu łodzią po parku narodowym obserwowaliśmy dość dużą rodzinę słoni. Słysząc silnik łodzi, zaczęły oddalać się od wody i iść w stronę lądu. Kiedy się zatrzymaliśmy i nastała cisza – zatrzymały się (wszystkie stały do nas tyłem, bo od nas uciekały, po zatrzymaniu nadal stały tyłem). Po kilku minutach pewien słoń zaczął iść tyłem w stronę wody (i naszą). Dlaczego idzie tyłem? Taki tam kamuflaż. Idąc tyłem, słoń jest pewny, że nie widzimy go poruszającego się (myśli, że widzimy jak nadal stoi do nas tyłem). W ten sposób chce się dostać do wody bez stwarzania dla siebie zagrożenia z naszej strony. Komicznie to wygląda.




Również hipopotamy są bardzo zabawne (oczywiście kiedy się na nie patrzy a jest się w bezpiecznym miejscu). Kiedy akurat nikogo nie atakują, są bardzo flegmatyczne, najczęściej śpią w wodzie, trzymając swoją głowę na grzbiecie innego hipopotama. Zawsze trzymają się ciasno obok siebie i żyją w dużych stadach. Są jak łodzie podwodne – wynurzają tylko swoją głowę znikąd, znienacka. Ich uszy są jak antenki i nasłuchują co się dzieje wokół, oceniając, czy niebezpieczeństwo nadeszło, czy też nie. Warto wiedzieć, że hipopotamy są jednymi z najbardziej niebezpiecznych zwierząt na świecie. Dorosły odobnik waży około 3 ton, ale w biegu jest szybszy od człowieka. W jeziorach kompletnie ich nie widać, jesli są pod wodą – często atakują nieodpowiedzialnych pływaków. Wszelkie hotele położone nad jeziorami zawsze są odgrodzone od wody elektrycznym płotem.

Wiedzieliście, że pod względem genetycznym hipopotam jest bardziej podobny do konia niż zebra?
Na zachodzie kraju, nie polecam poruszania się rowerem. Jadąc busem, zobaczyliśmy biegnącego lwa. Wolę nie wyobrażać sobie spotkania w cztery oczy z tym pięknym zwierzęciem. Był jednak za szybki i nie mam zdjęcia 🙂