Egipcjanie i ich skarby na zdjęciach

Dziś podsumowanie Egiptu i trochę więcej wrażeń wzrokowych 🙂 Egipt w większości jest pustynią, tylko dolina Nilu jest zielona. Wydaje się, że trudno o fajne zdjęcia, jeśli jest tylko piasek i piasek, ale w połączeniu ze starożytnymi świątyniami i piramidami, fascynującymi zachodami słońca i bajecznym kolorem Morza Czerwonego – fotografować można bez końca.

Obywatele Egiptu

Egipt jest 3 razy większy od Polski i ma 2 razy większą liczbę ludności w porównaniu do naszego kraju. Egipcjanie według mnie są dość easy going. Dzieci patrzą z zainteresowaniem i zdarza się, że proszą o wspólne zdjęcie. Mężczyźni spotykają się wieczorami w barach na różne gry planszowe czy mecze piłki nożnej, popalając shishę i pijąc herbatę (nie piją alkoholu ze względu na religię). W metrze w Kairze, wagony są podzielone na przedziały dla kobiet i dla mężczyzn. Nieraz jechaliśmy w męskim przedziale i widzieliśmy starsze kobiety, które widocznie są dość szanowane w rodzinie i mogą jechać razem ze swoim mężem. Młode kobiety z dziećmi zawsze wsiadają tylko do damskich przedziałów. Ludzie ogólnie są bardzo bezpośredni, mówią co myślą, jak chcą patrzeć na kogoś to patrzą, ogólnie nie przejmują się wieloma rzeczami, lubią krzyczeć do siebie nawzajem (ale to tylko styl wypowiadania się, nie mają nic złego na myśli). Nie żyją szybko, rodzina jest dla nich bardzo ważna.

Miasta i atrakcje

Stolica – Kair jest ogromnym miastem. Nie jest to z pewnością urodziwe miasto; szare, zakorkowane i zanieczyszczone. Nie unikniesz go jednak z powodu lotniska, piramid w Gizie, Sfinksa czy Sakkary. Warto również wybrać się do Muzeum Narodowego w Egipcie, gdzie podziwiać można eksponaty sprzed paru tysięcy lat. Dobrym pomysłem jest wizyta bazaru Khan el-Khalili. Można kupić tam dosłownie wszystko, ale trzeba się dobrze przeciskać przez tłumy.

DSC07098

Aleksandria – wizyta w starożytnej bibliotece, która wcale nie wygląda staro… Została całkiem odnowiona pod koniec XX wieku, ale warto odwiedzić bo wnętrze jest ciekawie zaprojektowane i biblioteka jest ogromna.

Luxor – must see! Dolina Królów, świątynia Hatszepsut, świątynia El-Karnak itp. czyli kolebka starożytnej świetności Egiptu. Jeśli ktoś lubi starożytną historię to dzień szybko się tu dla niego/niej nie skończy… Przepiękne wielkie budowle i niepojęte hieroglify.

Asuan – miasto Nilu. Liczne wzgórza, mnóstwo łodzi, alejki wzdłuż rzeki, parki z palmami i punktami widokowymi. Dużo wysp na rzece i oczywiście wielka tama na Nilu, tworząca sztuczne jezioro Nasera i pilnująca Nilu, żeby nie szalał za bardzo w przebiegu rzeki.

Abu Simpel – wielka świątynia na granicy z Sudanem, która musiała zostać podniesiona kilkadziesiąt metrów w górę przez budowę zbiornika Nasera (wiele lat pracowali nad tym inżynierowie z Europy; udało im się). Wyglądem przypomina dużą, niekształtną kopułę, wejścia pilnują wielkie posągi 4 bogów egipskich. Żeby się tam dostać, należy dołączyć do grupy zorganizowanej w Asuanie (około 300km jazdy przez pustynię). Można spytać w hostelu w Asuanie, koszt około 10 euro.

Kinga

Transport w Egipcie

Na drogach egipskich … nie ma żadnych reguł. Ponieważ benzyna jest bardzo tania, nawet biedniejsze rodziny stać na utrzymanie samochodu. Rosnąca liczba samochodów nie idzie jednak w parze z rozbudową sieci drogowej …

Powstają więc korki, korki, korki! Wszędzie i zawsze. Jeździ się szybko, dynamicznie i bardzo chaotycznie. Podczas wyprzedzania trąbią, podczas zmiany pasów trąbią, jak chcą zakomunikować „uwaga ja tu jadę” (a jadę nieostrożnie i mogę o was zahaczyć) i nawet jak stoją w korku to trąbią, żeby pojazdy stojące przed wreszcie się ruszyły.

W skrócie chciałam napisać, że lepiej nie wynajmować samochodu w Egipcie (po co się denerwować). Zawsze można pojechać pociągiem na linii Aleksandria-Kair-Luxor-Assuan. Trochę długo jedzie (więcej niż 12h) i zawsze przyjeżdża z opóźnieniem mniej więcej 2 godzin, ale w drugiej klasie jedzie się przyjemnie, a bilet jest naprawdę tani (jakieś 3 euro za cały dzień jazdy Kair-Luxor).

Jak jedziecie do Hurghady to łapcie autobus (Go Bus). Przejazd trwa około 6 godzin. Jedzie się najpierw przez rozległe przedmieścia Kairu, następnie przez pustynię (więc nie liczcie na widoczki) a na końcu jedzie się wzdłuż bajkowych kurortów na wybrzeżu Morza Czerwonego.

Doliny Królów w Luxorze: żeby dostać się z kas biletowych do bramki wejściowej do grobowców, należy kupić bilet na „kolejkę”. Kosztuje chyba 2 euro. Trochę zdziwiona byłam, że jeszcze trzeba transport brać i spytałam w kasie jak długo się jeszcze jedzie. Odpowiedziała, że trochę trzeba iść, lepiej wziąć kolejkę bo to jeszcze 500 metrów … Ładnie tam „dbają” o komfort zwiedzających, albo raczej tworzą sztuczne miejsca pracy. Ale warto zobaczyć tę dolinę! Kolejka na zdjęciu poniżej.

Biały minibus na zdjęciu powyżej to odpowiednik naszego autobusu miejskiego. Stojąc na ulicy, musisz po prostu pomachać albo zrobić coś podobnego z ręką i wtedy się zatrzyma. Przejazd w mieście kosztuje jakieś 20 groszy. Bez żartów 🙂

Wszędzie na Nilu i na wybrzeżu zobaczyć można łodzie. Egipcjanie dużo łowią, a ryby (jak w większości krajów z dostępem do dużych zbiorników wodnych) są ważnym elementem diety. Egipt ma również dobrą infrastrukturę wodną dla turystów. Oferują rejsy dużym i eleganckim statkiem po Nilu (na pokładzie mają otwarty basen i leżaki – wygląda to jak plaża na statku). Wersja nieco droższa niż 2 godzinna wycieczka łodzią po Nilu, ale jak ktoś ma niech korzysta J Osobiście płynęłam malutką łodzią i nie żałuję! Wydatek rzędu 8 euro – koniecznie wybierzcie godziny popołudniowe, żeby oglądać z łodzi zachód słońca na Nilu (najpiękniejszy!!!).

 

Kinga

10 rzeczy, które warto wiedzieć przed wyjazdem do Egiptu

Wyjeżdżając do Egiptu na własną rękę, bez wątpienia możemy liczyć na niezłą przygodę. Backpackersi nie są tam tak często spotykani jak zorganizowane grupy wylegujące się na wybrzeżu Morza Czerwonego, dlatego podróż do Egiptu polega na przecieraniu ścieżek kolejnym turystom podróżującym bez biura podróży i przyzwyczajaniu lokalsów do naszego szalonego sposobu odkrywania 😛 Nie mając przewodnika, warto wiedzieć wcześniej co nieco.


1.Jeśli już masz bilety, skacz z radości!

Egipt ma wszystko – od wielu wspaniałych grobowców, ogromnych starożytnych świątyń i zapierających dech w piersiach piramidach po zieloną dolinę Nilu z kołysającymi się na rzece łodziami, bajkowe meczety, piękne piaszczyste plaże i rafy koralowe. Ciesz się na tę wycieczkę, bo przeżyjesz niezapomnianą przygodę 🙂


2. Wiza wjazdowa

Żeby dostać się do Egiptu należy mieć przy sobie 25$. Wiza taka wystarcza na 30 dni. Trzeba ją nabyć, jeśli macie zamiar odwiedzić stolicę, Aleksandrię, Luxor, Asuan czy Abu Simpel (czyli główne miejsca egipskiej kultury starożytnej). Pamiętajcie, że wybierając się tylko na Półwysep Synaj (Sharm el-Sheik, Dahab, Nuweiba, Taba) dostajecie wizę “Sinai Only”, która nic nie kosztuje (0zł!).


3. Ubiór w kraju muzułmańskim

Z Islamem nie ma żartów: jeśli jesteś w kraju muzułmańskim, lepiej zakrywać swoje ciało (nie ma, że upał). Dotyczy to zarówno pań, jak i panów! Krótkie szorty i skąpe bluzeczki w miastach i podczas zwiedzania odpadają – chyba, że chcesz narazić się na nieprzyjemne spojrzenia płci przeciwnej lub nawet głośną krytykę… Ubiór taki zachowaj na wyjście na plażę, czy relaks w hotelu.

Dobrym pomysłem jest założenie chusty na głowę (tak jak muzułmanki), zwłaszcza dla kobiet podróżujących solo. Nie tylko ochroni przed natrętami, ale również przed wściekłym w tym rejonie słońcem.


4. Szaleństwo na drogach

Głęboko zastanowiłabym się nad planami wynajęcia samochodu w Egipcie. Na drogach najczęściej nie ma reguł, wszyscy jeżdżą bardzo chaotycznie i wszędzie są korki. Pociągi wcale nie są takie złe…

O transporcie w Egipcie jeszcze będę pisać, bo w życiu czegoś takiego nie doświadczyłam (nooo chyba, że w Maroko…).


5. Ile wydać na Egipt?

Jeśli podróżujesz z małym budżetem, nie martw się, dużo nie wydasz w Egipcie (zwłaszcza początek 2017 z cenami był bardzo przyzwoity ;p ), ponieważ mniej turystów (ataki i inne niebezpieczeństwa) oznacza niższe ceny. Noclegi są niedrogie, transport bardzo tani, jedzenie… nie wiem jak im się w ogóle opłaca niektóre produkty wytwarzać!

W ciągu 12 dni wydałam w Egipcie mniej więcej 180 euro (bez lotów).


6. Targować się, targować!

Zwłaszcza, jeśli jesteś białej rasy, wiedz, że w tym rejonie (ahh żeby tylko w tym…) musisz trochę pogadać ze sprzedawcą o cenie. Ceny dla Ciebie zwykle są 2-3 razy wyższe. Egipt mimo wszystko jest tani, ale nie warto przyzwyczajać lokalnych, że turyści kupią wszystko nawet po wyższej cenie. Zresztą, targowanie nieraz jest przyjemne 🙂

Uwaga! Na własnej skórze przekonałam się, że bardzo łatwo przepłacić i zostać nawet oszukanym, jeśli nie ma się pojęcia o obowiązujących cenach, przykładowo wycieczek do Gizy czy Sakkary. Koniecznie zrób wstępny research jeszcze przed wylotem do Egiptu!


7. A może by tak “dziękuję” po arabsku?

Bardzo, ale to bardzo polecam nauczyć się podstawowych słów po arabsku. Trudne nie są, a nieraz bardzo pomogą! Zwłaszcza zwroty grzecznościowe i liczby. Łatwiej się targować, zyskać szacunek i sympatię lokalnych. Ahh te uśmiechy Egipcjan, kiedy starasz się coś w ich języku języku sklecić 🙂


8. Zepsute bankomaty na lotnisku

Niestety zdarzyło się, w dodatku przylecieliśmy w nocy … Moja rada: Na wszelki wypadek, jeśli masz taką możliwość w swoim mieście, zamień trochę złotówek na walutę egipską (funt egipski – szkoda, że nie są walutą popularną w polskich kantorach).


9. Taxi, taxi, cheap my friend!

Egipt zawsze był krajem bazującym  na turystyce. Mniej turystów – mniej pracy, więc jeśli już Egipcjanin wyhaczy turystę, musi niezwłocznie coś na nim zarobić. Smutna prawda.

Przechadzając się w miejscach turystycznych (najczęściej nie dotyczy dużych zorganizowanych grup) będziesz stale zagadywany przez obcych. Jeden ma taxi, inny łódź, trzeci sprzedaje zegarki, albo wycieczki do świątyń. Jest ich dużo i nie poddają się łatwo… Jeśli nie jesteś zainteresowany, odmów stanowczo, ale grzecznie. Zignorowanie nie pomaga (przekonałam się).


10. Czytaj ostrzeżenia wyjazdowe ale z głową!

Należy znać przed wyjazdem ogólną sytuację bezpieczeństwa na terenie Egiptu. Najlepszym źródłem jest strona internetowa ministerstwa spraw zagranicznych. Ostrzeżenia są ważne i należy brać je na serio, ale jeśli zawierają tylko ogłoszenia o kradzieżach itp. nie należy panikować – “coś złego” może przytrafić się nam nawet w naszym mieście (odpukać). Chciałabym dodać, że na stronie niemieckiego ministerstwa zagranicznego, Polska opisana jest obecnie jako niestabilny politycznie kraj, w którym możliwe są zagrażające bezpieczeństwu protesty. Przestępczość istnieje niestety w każdym państwie, natomiast nie traćmy radości z podróży przez zamartwianie się i strach. Będzie dobrze!


Dzięki za uwagę, miłego wieczoru dobrzy ludzie! 🙂